Wednesday, March 18, 2009

Wiosna, czas przylotów ;)

Zaczynamy odliczanie. Dziewczyki lecą z Babcią Elą do Gdańska już 31go marca. Zaraz potem pakujemy graty i wysyłamy transportem do Polszy. W okolicach 6 kwietnia pożegnamy się z Walią i zamkniemy nasz brytyjski rozdzialik, żeby zderzyć się z polską rzeczywistością.

Jedno z naszych dwóch światełek w tunelu (drugie znów przespało zdjęcie)

Już zaczynają się pożegnania. Odwiedzili nas po raz ostatni tutaj, Anneli i Michael (rodem z Tasmanii zresztą), starzy przyjaciele jeszcze z czasów pracy w RSPB, z Wiltshire. Thanks for visiting us the very last time on the British soil. And we can't wait to see you in Poland some time. All the best!

Na pewno za Walią zatęsknimy. Dobry to był czas, dobre doświadczenie.
A za Maciejem Zembatym: Dzisiaj tu, jutro tam, każda radość krótko trwa, dobrze z Tobą było nam, więc śpiewajmy dzisiaj tu, a jutro tam

2 comments:

Anonymous said...

zderzyć się
a nie "zdeżyć" się, Ty Angolu jeden Ty!
anes

Joa Michu + Marianka z Martusią said...

Już prawie 4 lata praktycznie bez czytania polskich tekstów robi swoje... Poprawię