Sunday, June 03, 2012

Dzidziuś na topie!

Bardzo dużo śpi, bardzo mało płacze, świetnie je. 

Trzy siostry. W końcu mogą się cieszyć sobą razem, już nie muszą śpiewać piosenek do brzuszka, już nie muszą pytać rodziców jak wygląda, już same mogą się przytulać i mówić do młodszej siostry. Jak widać Dzidzionek jest rozchwytywany i ledwie może podołać swojej popularności.


Siła spokoju. Jak na razie jesteśmy zachwyceni i zaskoczeni łatwością z jaką nam mija pierwszy tydzień po narodzinach małej Zosi  :)

Thursday, May 31, 2012

Jeszcze parę zdjątek dzidzionka

Póki co, Dzidzionek jest bardzo grzeczny. Dobrze śpi, marudzi jedynie kiedy ma ku temu powód, nie jest zbyt natarczywy. Pięknie dzidziusiowo pachnie i bardzo nas wszystkich cieszy




 ... te jeszcze ze szpitala

Saturday, May 26, 2012

No, więc jest z nami nowe Dzidzio :)

Bóg obdarzył nas trzecią córeczką. Narodziny przebiegły bardzo sprawnie, naturalnie i pięknie. Dziecko ma 56 cm długości, 3,672 kg wagi i urodziło się o 21:24 w piątkową noc 25 maja, dając rodzicom możliwość skorzystania z długiego i zasłużonego snu :)

 Tu dzielna Mama jeszcze przed (uśmiech między skurczami)...

 ... a tu już po, z Dzidzionkiem. Bobo jest grzeczne, spokojne, praktycznie nie płacze i ma się świetnie. Już 20-parę minut po narodzinach pięknie ssało Mamę.

Z okazji dnia matki panie pielęgniarki przymknęły oko i pomimo zakazów, wpuściły Mariankę i Martusię z Babcią, by mogły odwiedzić Mamę i Dzidzionka. 
Tutaj można zerknąć, jak wyglądały tuż po urodzeniu Marianka, a tu jak Martusia. W naszej ocenie wszystkie trzy są bardzo podobne :)

Sunday, February 05, 2012

Zima trzyma

Rawka, zbiornik Bolimowski i stawik na Chyleńcu stały się uroczymi ślizgawkami, nic tylko łyżwy kupować i uprawiać cross-country skating.

Balet lodowych tancerzy. Pewnie podobnie się wygląda, jak lód trzaśnie ;)


Zbiorowe zdobycie najwyższej góry na Chyleńcu - tu wraz z przyjaciółmi z rodzinnego Torunia oraz Anią i Leszkiem


Przygotowania do wiosny nie ograniczają się do organizowania samej budowy - chcemy również mieć trochę ptasiego gwaru przy domu i letnie kryjówki dla nietoperzy.



M4 z podwójnym wejściem i wewnętrznym zabezpieczeniem przeciwko drapieżnikom. Liczymy tu na gniazdujące mazurki :)
Przy okazji reklama, bo śmiało możemy polecić: najsolidniejsze budki w kraju, różnych typów i wzorów wyrabia Adam Tarłowski w swojej firmie Ussuri :)

Sunday, December 25, 2011

Bóg się wam rodzi

Najlepsze życzenia dla wszystkich, którzy tu jeszcze od czasu do czasu zaglądają! :)

Thursday, December 15, 2011

Czekamy na Boże Narodzenie


Ha! nawet w okolicy Skierniewic można znaleźć jakieś smaczki i urokliwe miejsca. Na zdjęciu rzeka Rawka, którą obiecujemy sobie spłynąć kajakami latem.

W oddali nasza chałupka, która mimo perypetii i przy wyjątkowo sprzyjającej pogodzie tej jesieni rośnie w oczach (widok od strony lasu).

Była wiecha, skoki przez ognisko, kiełbaski, śpiew i obserwacje gwieździstego nieba

Ogłaszamy konkurs na projekt wykończenia elewacji oraz ogrodzenia. Propozycje prosimy przysyłać mejlem. Nagrody czekają na zwycięzców w postaci turnusu w Puszczy Bolimowskiej ;)

Tuesday, October 11, 2011

4. urodziny Martusi

Martulka rośnie zdrowo, jest dziarska i wesoła. Ma dobre serduszko, chętnie się dzieli nawet wcześniej wywalczonymi słodyczami ;)


Urodziny były świetnym pretekstem, by Babcia Helena oraz Ciocia Ania i Wujek Leszek z małą Dominiką przyjechali na ciasto. No i okazją do rodzinnych fotek, które niniejszym obficie prezentujemy.


Mała Dominika rośnie jak pieczarka nocą. Średnio co tydzień ją widujemy i za każdym razem jest zauważalnie większa. Robi ciągle coś nowego, a rodzice chodzą cali dumni i puszyści, jakie to piękne bobo i jak ładnie się rozwija. Tylko o niej chcą rozmawiać i w lot odczytują jej każdy najmniejszy grymasek i uśmiech.


Poniżej pokazujemy stan naszej budowy. Rozpoczęliśmy w połowie sierpnia, a dziś zjechało drewno i cieśle zabrali się do budowy więźby. Generalnie idzie dobrze, choć oczywiście jak każda taka budowa - książki można by pisać o przygodach młodych niedoświadczonych inwestorów. Ale nie ma co się przejmować, bo w końcu przecież "będzie Pan zadowolony!"...

Jutro zamawiamy dachówkę - wybór padł na ceramiczną Sirius 13 :) a w kolejnych dniach trzeba zamówić okna dachowe i podjąć inne szybkie decyzje.

Wykusz-jadalnia, jedyny fikuśny element naszej dość mało urozmaiconej bryły domu. Pewnie będzie w nim zimno zimą, a gorąco latem, ale za to dość ładny widok na ogród i las.

A to rzeczony widoczek - zdjęcia zrobione z piętra domu w kierunku południowo-wschodnim i wschodnim na ścianę lasu Puszczy Bolimowskiej. Zachęcamy do kliknięcia na fotki i przyjazdu do nas w gości :)

Tuesday, September 20, 2011

I znowu była wróżka-zębuszka...

albo myszka-zębiszka u Marianki. Kolejny ząbek wypadł i już rośnie nowy. Pudełko z zębami czekało na wróżkę przy poduszce. Nawet Martusia swoje pudełko położyła (niestety dla Martusi w pudełku nie było żadnego ząbka, więc wróżka tudzież myszka zostawiła prezent tylko Mariance). Ale Martusia codziennie sprawdza czy żaden ząbek się jej nie rusza :D

Tuesday, September 13, 2011

Zdjęć brak

Kilka tygodni temu padł dysk w laptopie. Wszystko przepadło i nie wiadomo czy się uda odzyskać :( Tak to jest jak się nie blogguje na bieżąco.
Straciliśmy zdjęcia z ostatniego roku - wszystkie!

U nas duże zmiany i wiele się dzieje, ale o tym w następnych postach już z aktualnymi zdjęciami.
Pozdrawiamy!
PS
Mariance 1szy ząbek wypadł w połowie sierpnia :) No i była wróżka-zębuszka albo myszka-zębiszka (nie wiemy dokładnie kto zostawił prezent bo spaliśmy ;)

Monday, July 25, 2011

Ruszają się zęby!

Pudełeczko na zęby przygotowane pod poduszką. Marianka nie może się doczekać aż jej zęby wypadną. Kazała mi dzwonić do naszej Pani dentystki i poinformować ją o ruszających się jedynkach :)
Nowe zdjęcia wkrótce

Thursday, July 07, 2011

5 lat...17go czerwca

Marzeniem naszej 5-cio letniej Marianki było zaproszenie wszystkich dzieci z grupy Żabek. Możliwe to było dzięki Klubowi Kameleon...

wspólne śpiewanie 100 lat i oczekiwanie na czekoladowy tort

Dzieciaki świenie się bawiły razem z Paniami animatorkami...

zabawom nie było końca...
a mamusie oraz nieliczni tatusiowie mieli chwilę by wypić spokojnie kawę i porozmawiać

A od prezentów mało co łóżko się nie zarwało ;)
Dziekujemy wszystkim małym gościom!
PS przepraszamy za jakość zdjęć

Deszcz, pada deszcz...

Brzydka pogoda w Wawie :(
Ale wkrótce zaczynamy urlop i pogoda wygląda obiecująco.
Niebawem kilka zaległych zdjęć. Prosimy o cierpliwość.
Pozdrawiamy z Warszawy wszystkich czytelników naszego bloga :)