Saturday, August 23, 2008

Festyn w Talybont

Przez chmury przebija się od czasu do czasu słońce, pokazując coraz bardziej jesienny krajobraz. Wrzosy w górach przekwitają, poziomek i malin już nie ma, za to mnóstwo jeżyn i dojrzewają jabłka w ogrodzie. Jerzyki już od nas odleciały i zaczynają żółknąć liście na drzewach.
Nie ma potrzeby tłumaczyć, że lata w Walii w zasadzie nie zaznaliśmy. Nadchodzący już szybko wrzesień bywa tu najpiękniejszym miesiącem i tym się pocieszamy.

We wiosce doroczny festyn. Bieg z ziemniakiem, rzut kaloszem, loteria fantowa, konkursy warzywno-kwiatowe, tańce, itd. Marianka jako najmłodszy uczestnik biegu z ziemniakiem zajęła 4. miejsce - poniżej filmik (trzeba kliknąć na trójkącik 'play').

Można też obejrzeć szkockie pląsy Mamy i Marianki... :).


No comments: