Ale dopatrzylismy się jakiegoś zwiastuna wiosny - para gęgaw na skraju trzcinowiska, jakby czekająca aż lody puszczą.
Sunday, February 21, 2010
Modlińskie łąki
Ale dopatrzylismy się jakiegoś zwiastuna wiosny - para gęgaw na skraju trzcinowiska, jakby czekająca aż lody puszczą.
Friday, February 19, 2010
Ferie: Kraków i Białowieża
Zima zaczyna się zwijać jakby, a my ciągle nie zamieściliśmy fot z ferii w Krakowie i w Białowieży. Zatem niniejszym wrzucamy co starawniejsze dla oka ujęcia. Najpierw wizyta u kuzynostwa w Krakowie: Jasia, Jagódki i Julianki:



Tutaj można zobczyć jak dzieciasy wyglądały w podobnym układzie, ale dobre pół roku wcześniej





A poniżej króciutka relacja z Puszczy Białowieskiej:











Tutaj można zobczyć jak dzieciasy wyglądały w podobnym układzie, ale dobre pół roku wcześniej




A poniżej króciutka relacja z Puszczy Białowieskiej:








Wednesday, January 13, 2010
Monday, January 04, 2010
Hu hu ha, nasza zima zła
No, może nie jest przesadnie pokaźny, ale to chyba najbardziej darzony uczuciem bałwanek na Zaciszu




Warszawa da się lubić. Obfitość śniegu i najróżniejsze ciekawe pomysły oświetlenia ulic zachęcają do spacerów ulicami Starego i Nowego Miasta. Polecamy zwłaszcza mury staromiejskie, ale też Krakowskie Przedmieście
If you try walking in my shoes...
Friday, December 18, 2009
Prawie Święta
Tuesday, September 29, 2009
Pasowanie na przedszkolaka
Wednesday, September 23, 2009
Z Zacisza
Po wyjeździe Babci Eli nastało normalne brutalne życie: rodzice do pracy, dzieci do żłobka i przedszkola. Zero czasu na androny (choć ten post temu wyraźnie przeczy), mało czasu na spanie, jedzenie, porządkowanie.Ze znajomymi chyba rzadziej się widujemy niż, gdy byliśmy na Wyspach. Ale pewnego dnia się ogarniemy, zadzwonimy i będzie można się spotykać... jeśli będzie jeszcze z kim ;)
Blog trzeba zamknąć, bo nie tylko czasu nie ma i chęci, to jeszcze pretekst prowadzenia go - dystans do Was - odpadł. Ale na razie jeszcze powisimy bezwiednie w sieci, może to i owo od czasu do czasu dodamy.
Dziewczyny rosną. Martusia zaczyna konkretniej mówić, każdego dnia próbując co najmniej kilku nowych słów. Marinka jutro ma pasowanie na przedszkolaka, śpiewa piosenki i mówi wierszyki.
Te sielskie zdjęcia są na prawdę złudne, choć w weekend rzeczywiście udało się uciec do Nieborowa
Nasze kochane Czołgi - Ania i Michał właśnie urodziły synka Franka!!! Mamy nadzieję wkleić wkrótce tu ich szczęśliwe mordki
Wednesday, September 09, 2009
Monday, August 17, 2009
Subscribe to:
Posts (Atom)


















